Dwa różne spory: o zgodę i o trwałość

Trzeba rozdzielić dwie sytuacje. Pierwsza: rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny, a niewinny się nie zgadza. Wtedy działa art. 56 § 3 KRO, który chroni niewinnego, chyba że wyrazi zgodę albo jego odmowa jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Druga: nie ma sporu o winę, ale sąd bada, czy rozkład pożycia jest naprawdę trwały (art. 56 § 1 KRO). To dwie różne bramki i w każdej wygrywa się czym innym.

Sprawa 1. Sprzeciw religijny, który nie zablokował rozwodu

Małżonkowie od lat prowadzili osobne życie. Mąż podejmował ważne decyzje bez uzgodnienia z żoną, nie dbał o stabilność finansową rodziny i w niewielkim stopniu w niej uczestniczył. Bronił się, powołując na sprzeciw wobec rozwodu i chcąc co najwyżej separacji, a winę próbował zrzucić na późniejszą relację żony.

Sąd uznał trwałość rozpadu za jednoznaczną, a późniejsze życie osobiste żony za skutek, nie przyczynę rozstania. Orzekł rozwód z wyłącznej winy męża i oddalił jego żądanie separacji. Sam sprzeciw, bez realnej podstawy, nie wystarczył do zablokowania rozwodu.

Sprawa 2. Gdy szczery sprzeciw wygrał z rozwodem

Ta sprawa jest lustrzanym odbiciem poprzedniej. Pożycie było całkowicie rozbite, a rozwodu żądał małżonek wyłącznie winny. Różnica polegała na tym, że żona traktowała swoje przekonania religijne naprawdę poważnie, jako ważny element życia, a nie chwyt procesowy „na złość”.

Sąd uznał jej odmowę zgody za zgodną z zasadami współżycia społecznego i nie „przełamał” jej. Zamiast rozwodu orzekł separację z wyłącznej winy męża, rozstrzygając też o dziecku i alimentach. To pokazuje, że o wyniku decyduje nie sama etykieta „sprzeciw religijny”, lecz to, czy jest on szczery i uzasadniony. Więcej o granicach sprzeciwu piszemy na stronie brak zgody na rozwód.

Sprawa 3. Wyłączna wina, długi staż i przełamana odmowa

Po wielu latach małżeństwa konflikty dotyczyły zaangażowania męża w rodzinę i finansowanie wspólnego domu. Mąż w końcu wyprowadził się i zerwał relację, choć wcześniej podejmowano jeszcze próby ratowania małżeństwa. Żona nie chciała rozwodu i wskazywała na niską rentę oraz pogorszenie warunków życia.

Tu sąd odmowę zgody przełamał, uznając ją w tych okolicznościach za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, a jednocześnie ochronił żonę finansowo, zasądzając na jej rzecz alimenty. Rozwód orzeczono z wyłącznej winy męża. Widać tu, że przełamanie sprzeciwu i zabezpieczenie bytu niewinnego małżonka to dwie osobne, ale powiązane decyzje.

Sprawa 4. Rozwód oddalony, bo rozpad nie był trwały

Na koniec sprawa, która zaskakuje wielu klientów. Małżonkowie nie mieli wspólnych dzieci, między nimi dochodziło do konfliktów, a mimo to żona nadal akceptowała męża i wskazywała na realną możliwość odbudowy związku. Sąd nie dopatrzył się trwałego rozpadu pożycia.

Efekt: powództwo o rozwód oddalono. Sama chęć jednej strony to za mało, jeśli druga wiarygodnie pokazuje, że powrót jest możliwy, a przesłanka trwałości z art. 56 § 1 KRO nie została spełniona. Temat rozwijamy na stronie trwałość rozkładu, ile trzeba czekać.

Co łączy te sprawy

Po pierwsze, sprzeciw wobec rozwodu bywa przełamywany, gdy jest nieszczery albo nastawiony na szykanę, a broni się, gdy jest realny i uzasadniony. Po drugie, o przełamaniu decydują zasady współżycia społecznego, oceniane obiektywnie, a nie same deklaracje stron. Po trzecie, przy wyłącznej winie sąd zwykle łączy rozstrzygnięcie o rozwodzie z ochroną finansową niewinnego małżonka. Po czwarte, bez trwałego rozpadu nie ma rozwodu, choćby jedna strona bardzo go chciała.

Zanim skierujesz sprawę do Sądu Okręgowego w Poznaniu

Sprawy o rozwód w pierwszej instancji rozpoznaje sąd okręgowy. Dla Poznania i regionu jest to Sąd Okręgowy w Poznaniu (lub wydziały Sądu Okręgowego w Poznaniu: Zamiejscowy Wydział w Lesznie oraz w Pile). Zanim złożysz pozew, warto zobaczyć takie przykłady z życia, jak orzekają sądy, bo pokazują one, że o wyniku decydują nie emocje, lecz chronologia zdarzeń i dowody. Dobrze jest wtedy skonsultować sprawę z adwokatem lub radcą prawnym, optymalnie praktykującym we właściwości Sądu Okręgowego w Poznaniu i znającym tamtejszą praktykę.

Jestem radcą prawnym i sprawami o rozwód zajmuję się nie od dziś. Wyjaśnię wszelkie wątpliwości i rozprawię się z rozpowszechnianymi mitami o rozwodach, tak aby każda osoba, która powierza mi sprawę, realnie wiedziała, o co chodzi. Przejrzyste warunki współpracy i świadomość klienta to jedne z elementów, które pomagają osiągać dobre wyniki. Sprawy prowadzę osobiście, a w szczególnie złożonych sytuacjach korzystam ze współpracy z wyspecjalizowanymi adwokatami i radcami prawnymi.

Najczęstsze pytania

Kliknij pytanie, aby rozwinąć odpowiedź.

Czy „nie zgadzam się na rozwód” zawsze go blokuje?

Nie. Sprzeciw wiąże sąd tylko dopóty, dopóki nie jest w okolicznościach sprawy sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Wtedy sąd może go przełamać.

Odmawiam z powodów religijnych. Czy sąd to uszanuje?

Może uszanować, jeżeli sprzeciw jest szczery i realny, a nie chwytem procesowym. W jednej z opisanych spraw doprowadziło to do separacji zamiast rozwodu.

Chcę rozwodu, ale mąż twierdzi, że jeszcze się pogodzimy. Co zrobi sąd?

Sąd zbada, czy rozpad jest trwały. Jeśli druga strona wiarygodnie wskazuje na możliwość powrotu, powództwo może zostać oddalone, tak jak w jednej z opisanych spraw.

Czym różni się separacja od rozwodu w takim sporze?

Do separacji wystarczy zupełny rozkład pożycia, bez wymogu trwałości. Dlatego bywa orzekana tam, gdzie na rozwód jest „za wcześnie” albo gdzie chroni się szczery sprzeciw niewinnego małżonka.

Jak ocenić, czy w mojej sprawie sprzeciw da się przełamać?

To zależy od konkretnych okoliczności. Najlepiej omówić je z adwokatem lub radcą prawnym praktykującym we właściwości Sądu Okręgowego w Poznaniu.